W zamówieniach publicznych przyzwyczailiśmy się traktować język jako narzędzie przedstawiania treści, takich jak przedmiot zamówienia, warunki udziału czy kryteria oceny ofert.
To jednak uproszczenie. W rzeczywistości język SWZ nie służy jedynie odzwierciedleniu stanu faktycznego – on go normuje. Każde zdanie, każde sformułowanie, a nawet każdy spójnik współtworzy normę postępowania, która następnie podlega rekonstrukcji przez wykonawców, zamawiającego, a ostatecznie – przez KIO.
Jak trafnie wskazuje Maria Teresa Lizisowa w pracy pt. Komunikacyjna teoria języka prawnego:
„język prawny jest (…) specjalistycznym kodem semiotycznym”, a jednostki języka są „nośnikami intencji komunikacyjnej ustawodawcy”
Jeżeli więc język jest kodem – to błędne użycie jego elementów nie jest problemem stylistycznym. Jest problemem normatywnym.
I dokładnie to widać na przykładzie jednego, pozornie niewinnego słowa: „lub”.
🔹 Case z praktyki: warunek doświadczenia
Rozważmy następujący zapis warunku udziału w postępowaniu:
„Zamawiający uzna warunek za spełniony, jeżeli wykonawca (…) wykonał co najmniej 1 robotę budowlaną (…) polegającą na budowie, przebudowie lub rozbudowie:
– sieci kanalizacji sanitarnej lub
– sieci kanalizacji deszczowej wraz z wykonaniem przepompowni (…) lub
– obiektu związanego z gospodarką ściekową (…)”
Na pierwszy rzut oka zapis wydaje się poprawny:
- zawiera katalog robót,
- określa wartość,
- wskazuje zakres doświadczenia.
A jednak – z punktu widzenia logiki prawniczej – jest to przykład konstrukcji, która nie tworzy jednej normy, lecz kilka możliwych jej wersji.
🔹 Dlaczego jeden zapis może oznaczać kilka różnych rzeczy?
Zgodnie z teorią języka prawnego znaczenie wypowiedzi normatywnej nie wynika wyłącznie z użytych słów, ale również z ich struktury i funkcji komunikacyjnej.
Jak wskazuje Lizisowa:
„znaczenie form gramatycznych oraz funkcja komunikacyjna wypowiedzi normatywnej jest (…) bazą interpretacyjną języka prawnego”
To oznacza, że analizując warunek udziału, musimy patrzeć nie tylko na „co jest napisane”, ale również „jak jest napisane”.
🔹 Problem nr 1: wielopoziomowa alternatywa
W analizowanym zapisie występują dwa poziomy alternatywy:
poziom pierwszy:
- „budowa, przebudowa lub rozbudowa”
poziom drugi:
- „sieci (…) lub (…) lub obiektu (…)”
Brakuje jednak jednoznacznego powiązania tych poziomów.
Powstaje pytanie:
- czy każda forma robót odnosi się do każdego rodzaju obiektu,
- czy „rozbudowa obiektu” spełnia warunek,
- czy „przebudowa sieci bez przepompowni” jest wystarczająca.
👉 W efekcie jeden zapis generuje kilka możliwych interpretacji.
🔹 Problem nr 2: „lub” – alternatywa czy wybór?
W języku prawnym „lub” oznacza co do zasady alternatywę nierozłączną (inclusive or).
W praktyce zamówień publicznych bywa jednak rozumiane jako:
➡️ „jedno z wymienionych”.
Ta rozbieżność powoduje, że:
- wykonawcy mogą interpretować zapis szeroko,
- zamawiający – wąsko,
- a organ kontrolny musi dokonać rekonstrukcji normy.
🔹 Problem nr 3: nierównoważność wariantów
Analiza struktury warunku prowadzi do kolejnego wniosku:
- sieć kanalizacji sanitarnej → brak dodatkowych wymagań
- sieć kanalizacji deszczowej → wymóg przepompowni
- obiekt → może być samą przepompownią
Czyli:
➡️ różne poziomy złożoności robót zostały potraktowane jako równoważne.
To prowadzi do:
- ryzyka naruszenia zasady proporcjonalności (art. 16 i 112 Pzp),
- trudności w porównaniu ofert,
- potencjalnej uznaniowości oceny.
🔹 Problem nr 4: pojęcia semantycznie otwarte
Sformułowanie:
„obiekt związany z gospodarką ściekową”
jest klasycznym przykładem pojęcia:
- nieostrego,
- niedookreślonego,
- zależnego od interpretacji.
W efekcie zakres warunku nie wynika z samego tekstu, lecz z późniejszej interpretacji – co jest sprzeczne z zasadą przejrzystości.
🔹 Tekst a norma – klucz do zrozumienia problemu
Najważniejsze rozróżnienie dotyczy relacji:
- tekst (zapis SWZ),
- norma (reguła postępowania rekonstruowana z tekstu).
Jak wskazuje Lizisowa:
„tekst ustawodawczy (…) jest zdolny do wyrażania (…) treści prawnych dzięki (…) funkcji komunikacyjnej wypowiedzi normatywnej”
Jeżeli jednak tekst jest niejednoznaczny, to:
➡️ nie powstaje jedna norma,
➡️ lecz kilka konkurencyjnych norm.
A to oznacza, że:
- wykonawcy mogą spełniać różne „wersje” warunku,
- zamawiający może stosować różne kryteria oceny,
- spór interpretacyjny staje się realnym ryzykiem.
🔹 Konsekwencje w świetle Pzp
Błędy językowo-logiczne w SWZ przekładają się bezpośrednio na naruszenia przepisów:
- art. 16 Pzp – zasada przejrzystości i równego traktowania,
- art. 112 Pzp – prawidłowe określenie warunków udziału,
- ryzyko odwołania do KIO i podważenia czynności zamawiającego.
Dlatego należy przyjąć, że:
błąd językowy w SWZ nie jest błędem stylistycznym – jest błędem konstrukcji normy prawnej.
🔹 Jak konstruować warunki poprawnie?
Z perspektywy praktycznej warto stosować kilka zasad:
1. Rozdziel warianty logicznie
Każdy wariant powinien stanowić odrębną, zamkniętą konstrukcję.
2. Unikaj wielopoziomowych alternatyw
Jedno „lub” = jeden poziom wyboru.
3. Eliminuj pojęcia nieostre
Jeżeli używasz – doprecyzuj je wprost w SWZ.
4. Testuj zapis na poziomie normy
Zadaj pytanie:
➡️ „czy z tego zapisu da się odtworzyć jedną, jednoznaczną regułę?”
🔹 Podsumowanie
Język w zamówieniach publicznych nie jest neutralnym narzędziem. Jest mechanizmem tworzenia norm.
Każde:
- „i”,
- „lub”,
- „albo”
to nie kwestia stylistyki, lecz logiki normatywnej.
Dlatego warto pamiętać:
SWZ nie jest tekstem do przeczytania – jest tekstem do zinterpretowania.
A im więcej możliwych interpretacji, tym większe ryzyko, że interpretacja zamawiającego nie będzie tą, która się obroni.